Blog

Jesteś tym, czym Cię nazwą

Wspomniałam w którymś z poprzednich postów, że staram się nie oceniać sposobu wychowania innych rodziców. Tak naprawdę nie znam całości sytuacji i rozmiaru ewentualnych trudności, a to, co da się zaobserwować, np. w sklepie, to tylko maleńki wycinek ich relacji z dzieckiem. Są jednak sytuacje, w których niezależnie od tego, co sobie wewnętrznie tłumaczę, to szlag mnie trafia. Zdarza mi się tak na przykład wtedy, kiedy słyszę jak ktoś etykietuje swoje dziecko.

Etykietowanie to nadawanie sobie lub innym różnego rodzaju określeń, częściej negatywnych. Zawsze wtedy, kiedy mówimy do swojego dziecka, że jest niegrzeczne, leniwe, złe, brzydkie (wszystkie określenia zasłyszane w rozmowach rodziców z dziećmi) przyklejamy mu nową kartkę na tablicy jego cech. Maluch usłyszy taką etykietkę pierwszy, trzeci i piąty raz i w efekcie w nią po prostu uwierzy. Dziecko, realizując swoją naturalną skłonność do współdziałania z rodzicem wpisze się w rolę, którą ten mu przypisał. *