Blog

Kara i konsekwencja – gdzie postawić granicę?

chłopiec z rozłożonymi rękoma

Coraz więcej mówi się aktualnie o tym, że kary w wychowaniu to przeżytek. Dlaczego nie warto ich stosować pisałam TUTAJ. Bardzo ciekawie i czytelnie zostało to opisane także w wielu wpisach innych autorów (np. Kamil Nowak z Blog Ojciec, Agnieszka Stein).

Śmiało można powiedzieć, że wśród rodziców rośnie wiedza o prawidłowościach rozwoju dziecka i wpływu kar na jego przebieg. Dzięki temu wielu z nich decyduje się zrezygnować z kar w wychowaniu na rzecz wskazywania naturalnych konsekwencji postępowania dziecka.

MITY WYCHOWAWCZE #5 Kary i nagrody

Taki sposób wychowania królował właściwie wśród wszystkich moich znajomych i myślę, że śmiało można powiedzieć, że wśród większości dzieci lat dziewięćdziesiątych. Gdybym chciała zliczyć, ile razy w swoim dzieciństwie zarobiłam jakąś karę pewnie zabrakłoby mi umiejętności matematycznych. Jednocześnie zdarzały się też nagrody, i to chyba nawet częściej, bo nie byłam też znowu zbyt niesfornym dzieckiem. Chociaż właściwie to nie jestem pewna, czy byłam taka grzeczna, czy może zbyt sprytna, żeby dać się złapać na tym, co naprawdę wyprawiałam. 🙂

Jak to jest w takim razie z karami i nagrodami? Dzisiaj pokuszę się o roztrząsanie, czy są skuteczne i czy warto je stosować.