Blog

Co podarował mi syn?

chłopiec skacze w kałuży
Dawno, dawno temu żył sobie nieustraszony chłopiec…
 
Nie wadziła mu niepogoda, nie przeszkadzał deszcz, ani wiatr.
Nie zważał na przeciwności, przeszkody i wszystkie ‚nie’, rzucane mu pod nogi przez innych.
 
Gdy się smucił, to całym sobą. Gdy się cieszył, śmiał się w głos. A gdy ktoś go krzywdził, krzyczał, kopał i wierzgał. Bronił się ze wszystkich sił.
 
Słuchał swoich pragnień. Słuchał potrzeb i marzeń. Choćby nie wiem co, słuchał siebie.
 
Dawno, dawno temu taki chłopiec albo taka dziewczynka żył/a w każdym z nas…
 

Nie pytaj mnie, dlaczego nie mam więcej dzieci

kobieta w ciąży, brzuch ciążowy

Większą część czasu, który przeznaczyłam na napisanie tego wpisu zajęło mi zastanawianie się, czy w ogóle powinien powstać. Wkraczamy w sferę bardzo prywatną i nie jest to dla mnie łatwe.

Tym bardziej, że mam świadomość, że ludzie nie potrafią zareagować na to, co teraz napiszę. Nie wiedzą jak się zachować albo zwyczajnie się ze mną nie zgadzają.

Nie lubię się tak obnażać, ale wiem, że takich kobiet jak ja może być więcej. Kobiet, którym być może pomoże to, że ktoś inny także to przeżywa, ktoś inny rozumie. Mi by pomogło.

Czym jest macierzyństwo?

mama trzymające noworodka

W tym roku postanowiłam, że to nie ja napiszę wpis z okazji Dnia Matki. Tego, kto jest ciekawy, co mam na ten temat do powiedzenia odsyłam do zeszłorocznego wpisu.

W tym roku w Dzień Matki postanowiłam oddać głos innym Mamom. Kobietom, które znam, lubię, kocham i szanuję. Miałam szczęście i część z nich zdecydowała się odpowiedzieć na pytanie, które im zadałam:

Czym jest dla Ciebie macierzyństwo?

Agresja u dziecka: dlaczego maluch bije i gryzie?

agresja u dziecka

Nasze dziecko jest w ciągłym i dynamicznym rozwoju. Etap poznawania świata nigdy się dla niego nie kończy. Codziennie staje przed ogromną ilością wyzwań i ma do przyswojenia całą masę nowych informacji i umiejętności. Część tych wyzwań może być dla dziecka trudna do udźwignięcia, a niektóre nowe informacje mogą spotkać się z jego dezaprobatą (np. komunikat, że czegoś nie wolno mu robić). Wtedy maluch może zareagować agresją: biciem lub gryzieniem. Skąd u dziecka taka reakcja? Co powinien wtedy zrobić rodzic? Jak właściwie zareagować na agresję u dziecka?

Razem, a jakby osobno: jak dbać o związek po narodzinach dziecka?

Mnóstwo spraw było dla mnie w macierzyństwie nieznanych i nowych. Kiedy urodził się Ignacy, miałam więc sporo do opanowania i przeorganizowania. Większość z tych sytuacji udało mi się z czasem opanować, niektóre nawet do perfekcji. Nadal są jednak obszary, nad którymi muszę i/lub chcę popracować. Zdecydowanie należy do nich wypracowanie sposobu, jak systematycznie dbać o związek po narodzinach dziecka.

Pierwsza pomoc dla życia

Mam 9, może 10 lat. Nie jestem jakoś szczególnie zainteresowana pierwszą pomocą. Wspólnie z rodziną zasiadam jednak co niedzielę przed telewizorem, aby razem z sporą częścią Polaków obejrzeć pewien serial o lekarzach, pracujących w szpitalu w pewnej małej miejscowości pod Warszawą. Fascynują mnie szczególnie sceny nagłych wypadków. Ze zdumieniem i podziwem patrzę, jak lekarze ze stoickim spokojem wydają dyspozycje i udzielają pomocy medycznej ofiarom.

Jestem nastolatką. Na lekcjach przysposobienia obronnego przerabiamy pierwszą pomoc. Do znudzenia bandażujemy się nawzajem, aż w końcu pewnego dnia legendarny pan H. przynosi na zajęcia gumowe popiersie i mówi: To jest fantom. Dopilnuję żeby każdy z was go dotknął. Panu H. nie można odmówić słowności, jak powiedział tak zrobił. Każdy z nas dotknął fantom. Dosłownie i tylko dotknął, bo na więcej nie było czasu. Ale przecież znamy całą regułkę o resuscytacji krążeniowo – oddechowej, a to przecież prawie jakbyśmy potrafili ją wykonać.

To moje! – o własności dziecka

Wiosna w końcu uraczyła nas piękną pogodą, a co za tym idzie sezon na plac zabaw rozszalał się na dobre. A wraz z nim znane już, odwieczne walki:

Zostaw, to moje! –Daj mi tą łopatkę, nie bawisz się! – Właśnie, że bawię!- Piotruś, daj chłopcu łopatkę, trzeba się przecież dzielić! – Ale ja nie chcę! – Ale tak trzeba i już!

Kończą się takie dyskusje na różne sposoby: któreś z dzieci odpuszcza, ale jest niezadowolone. Żadne nie odpuszcza i żadne nie jest zadowolone. Rodzic interweniuje i znowu jedna strona się cieszy a druga złości. Dzieci dogadują się same i razem dobrze się bawią. Opcji rozwoju wypadków jest naprawdę sporo, a duża część przebiegu sytuacji zależy od takich czynników jak: etap i poziom rozwoju dziecka, reakcja dorosłego, codzienne wzorce.

MITY WYCHOWAWCZE #5 Kary i nagrody

Taki sposób wychowania królował właściwie wśród wszystkich moich znajomych i myślę, że śmiało można powiedzieć, że wśród większości dzieci lat dziewięćdziesiątych. Gdybym chciała zliczyć, ile razy w swoim dzieciństwie zarobiłam jakąś karę pewnie zabrakłoby mi umiejętności matematycznych. Jednocześnie zdarzały się też nagrody, i to chyba nawet częściej, bo nie byłam też znowu zbyt niesfornym dzieckiem. Chociaż właściwie to nie jestem pewna, czy byłam taka grzeczna, czy może zbyt sprytna, żeby dać się złapać na tym, co naprawdę wyprawiałam. 🙂

Jak to jest w takim razie z karami i nagrodami? Dzisiaj pokuszę się o roztrząsanie, czy są skuteczne i czy warto je stosować.

MITY WYCHOWAWCZE #4 Nie przytulaj, bo rozpieścisz

Przyszła pora na mój ulubiony mit wychowawczy: dzieci nie należy za dużo przytulać, bo będą rozpieszczone. A chłopca to już w ogóle należy przytulać tylko przy specjalnych okazjach, bo będzie mięczakiem i mazgajem. Za tym mitem kryje się sporo innych, pokrewnych: Nie noś, bo przyzwyczaisz; Nie śpij z dzieckiem, bo nauczy się mieć cię blisko i inne, podobne. Zapewne któryś z nich, w takiej lub zmienionej wersji, usłyszał każdy rodzic.

Nie zamierzam teraz rozważać, czy powinno się spać z dzieckiem lub jak często należy przytulać niemowlę, bo zarówno dzieci, jak i rodzice są inni. Mają różne potrzeby, odpowiadają im różne wzorce funkcjonowania. Choć na pytanie o to, jak często przytulać dziecko, bez wahania odpowiem: tak często, jak się da. Co to oznacza?

MITY WYCHOWAWCZE #3 Ignoruj płacz dziecka

Po przyzwyczajaniu dziecka do spania w hałasie i dobrodziejstwie interaktywnych zabawek przyszedł czas na trzeci mit wychowawczy: przekonanie, że należy, w wielu różnych przypadkach, ignorować płacz dziecka. Ten akurat mit, wyjątkowo paskudny i szkodliwy ma niestety swoje źródło w teoriach ekspertów z dziedziny wychowania, także psychologów. Porady typu ignoruj płacz dziecko, bo nauczy się tobą manipulować lub aby dziecko zaczęło samo zasypiać zostaw je w łóżeczku żeby się wypłakało można niestety znaleźć na wielu rodzicielskich portalach, w poradnikach, a nawet w niektórych opracowaniach naukowych.