Blog

Po co dziecku zabawa?

chłopiec bawi się samochodem w błocie

Byliśmy dzisiaj na placu zabaw. Ignacy najpierw z zaangażowaniem wytarzał w błocie samochód, a potem siebie. W międzyczasie zanurzał auto na zmianę w kałuży, w świeżym błocie i w wilgotnym piasku. Przy okazji zanurzania zabawki zanurzył też rękawy od kurtki, a przy okazji (niezbyt udanej) próby samodzielnego skoku z podestu zanurzył w błocie nawet twarz.

Co zatem obiektywnie robił mój syn przez cały ten czas? Bawił się, brudził, może nawet niszczył zabawkę i na pewno przyczynił się do ukształtowania moich planów na, kolejne już dziś, pranie. A co robił z perspektywy rozwojowej? Podejmował całe mnóstwo przydatnych i niezmiernie ważnych dla jego rozwoju czynności *.