Blog

Neofobia żywieniowa u dzieci

obiad dla dziecka

Kiedy Ignacy sam skomponuje obiad… wygląda to z reguły tak, jak na zdjęciu powyżej.   Przyznać się, kto jeszcze naiwnie myślał, że jego dziecko będzie jadło wszystko (albo prawie wszystko), jeśli tylko go tego nauczy? A potem przyszła rzeczywistość z kilkulatkiem i sprowadziła nas boleśnie na ziemię.

Kiedy jedzenie staje się przemocą

Zamierzałam poruszyć już wkrótce na blogu temat odżywiania i wpływu jego sposobu na jakość naszego życia. Jednak krążący w ostatnim czasie w sieci filmik sprawił, że zacznę już teraz, choć trochę inaczej niż planowałam. Film, który pragnę skomentować możesz obejrzeć TUTAJ (link prosto z YT). Choć polecam obejrzenie go TUTAJ, gdzie można zapoznać się także z komentarzami odbiorców.

Film przedstawia małą dziewczynkę, której ktoś podsuwa kawałek pizzy i kiedy ta otwiera z entuzjazmem buzię, wciska jej podstępem łyżeczkę z dziecięcą papką. Dziecko zanosi się płaczem, a w tle zaśmiewają się dorośli. Zresztą, kiedy szukałam linku do tego konkretnego filmu, znalazłam całe mnóstwo podobnych. Rodzice podsuwający dziecku pizzę i zabierający, żeby nagrać jak płacze po odebraniu. Rodzice machający dziecku pizzą przed twarzą i w międzyczasie wciskający mu na siłę jakąś papkę, której to najwyraźniej nie chce jeść. Normalnie kupa śmiechu.

Moim celem nie jest aktualnie roztrząsanie, czy dziecko powinno jeść pizzę albo czy warto karmić je papkami. Pragnę jedynie wskazać możliwe skutki takich przezabawnych sytuacji.