Blog

Nie pytaj mnie, dlaczego nie mam więcej dzieci

kobieta w ciąży, brzuch ciążowy

Większą część czasu, który przeznaczyłam na napisanie tego wpisu zajęło mi zastanawianie się, czy w ogóle powinien powstać. Wkraczamy w sferę bardzo prywatną i nie jest to dla mnie łatwe.

Tym bardziej, że mam świadomość, że ludzie nie potrafią zareagować na to, co teraz napiszę. Nie wiedzą jak się zachować albo zwyczajnie się ze mną nie zgadzają.

Nie lubię się tak obnażać, ale wiem, że takich kobiet jak ja może być więcej. Kobiet, którym być może pomoże to, że ktoś inny także to przeżywa, ktoś inny rozumie. Mi by pomogło.

Czy naprawdę byłam gotowa na dziecko?

Niezależnie od tego, czy planowaliśmy zajście w ciążę, czy też nie, kiedy czekamy na pojawienie się naszego Malucha podejmujemy szereg przygotowań, które mają ułatwić nam wspólne życie. Zaopatrujemy się w przeróżne przedmioty, czytamy sterty poradników i czasopism rodzicielskich po to, aby być gotowym, kiedy już nasz maleńki Cud postanowi wyjść z wnętrza maminego, ciepłego brzucha.

Jednak mimo wszelkich wysiłków, jakie podejmujemy może się okazać – i pewnie właśnie tak będzie – że jest coś, o czym nie pomyśleliśmy. Prawdopodobnie nieraz po narodzinach Dziecka pomyślimy że też o tym nie pomyślałam/em. Ja akurat ciążę planowałam, bardzo czekałam na naszego Synka i szykowaniu przed jego narodzinami nie było końca. Przygotowywałam się też do porodu, opieki nad dzieckiem, z zapałem uczęszczałam do szkoły rodzenia. Zajęłam się mnóstwem spraw przed rozwiązaniem, a i tak co najmniej drugie tyle zaskoczyło mnie, kiedy Maluch już pojawił się na świecie. Poniżej wymieniam te – dla mnie – najważniejsze.