Blog

Jak nie podciąć dziecięcych skrzydeł?

Pamiętam taką sytuację z dzieciństwa. Wołam, chyba do którejś z ciotek, że jak będę duża będę chirurgiem. Jak to dziecko, co kilka dni oczyma wyobraźni widziałam, jak rozwija się przede mną ścieżka ogromnej, właśnie wymyślonej kariery. Tym razem jednak słyszę: to niemożliwe, chirurg nie może słyszeć tak słabo jak ty. Dokładnie pamiętam tą mieszaninę szoku i wściekłości: ale jak to, ja czegoś nie mogę? Pewnie nie było to pierwsza sytuacja, w której ktoś w taki czy inny sposób podciął mi skrzydła, ale ta jakoś szczególnie zapadła mi w pamięć.

Wszystko w swoim czasie

Widziałam na różnych portalach i blogach tego typu artykuły: Jak przyspieszyć rozwój mowy?, Co robić, aby Twoje dziecko zaczęło czytać szybciej od rówieśników? Jak przyspieszyć pierwszy krok? Często wpisy te kryły ciekawe refleksje i cenne porady, więc właściwie wszystko byłoby z nimi ok, gdyby nie… tytuł.

Rozwój dziecka to precyzyjnie zaprojektowana machina, w której poszczególne działania i tryby włączają się w skrupulatnie zaplanowanym momencie. Wszystkie te momenty zależą od bardzo wielu czynników, związanych z samym organizmem, ale też z oddziaływaniem otoczenia. Przede wszystkim jednak przebieg rozwoju jest indywidualny, w związku z tym jego przyspieszanie, czy też hamowanie jest nie tylko bezsensowne, ale wręcz szkodliwe.