Blog

Jak pożegnaliśmy smoczka

chopiec z pluszowym smokiem

Był czas, że temat smoczka spędzał mi sen z powiek. Z jednej strony wiedziałam, że to już najwyższy czas, aby się z nim pożegnać. Z drugiej jednak zawsze znajdowało się coś, co sprawiało, że odwlekaliśmy to przedsięwzięcie. A to choroba, a to długo wyżynające się piątki, a właściwie to aż tak dużo go nie używał itd. Zabieraliśmy się zatem za ten temat od dawna, ale brakowało nam ostatecznego i stanowczego postanowienia.