Blog

Bunt dwulatka – prawda czy mit?

dziecko się złości

Między 18. a 36. miesiącem życia następuje kolejny, bardzo intensywny okres rozwoju dziecka, zwany wiekiem poniemowlęcym [1]. Oto nasz słodki pulchny bobas zaczyna coraz bardziej, zarówno w wyglądzie, jak i stopniu rozwoju przypominać dwu-, trzylatka z krwi i kości. Naturalnie, wraz z nowymi umiejętnościami zdobywanymi na różnych polach, zmienia się też zachowanie dziecka.

Jak się zmienia? Myślę, że znakomita większość rodziców, a także niestety sporo specjalistów powie, że na gorsze. Dziecko w tym wieku zaczyna przecież na wiele sposobów przejawiać sławny już, owiany mityczną sławą, bunt dwulatka.

Pokaż dziecku emocje!

Emocje towarzyszą nam na co dzień, w przeróżnych sytuacjach. Wpływają na nasze zachowanie i podejmowane decyzje, kierują naszym postępowaniem, ale też na odwrót: zachowanie, decyzje i postępowanie mogą określone emocje wywoływać. Wszyscy funkcjonujemy zatem w niezwykłym kręgu, składającym się z emocjonalnych ciągów przyczynowo skutkowych. Od nas jednak w bardzo dużej mierze zależy jak w tym kręgu odnajdą się nasze dzieci.

Emocje są bardzo różne, mniej lub bardziej dla nas przyjemne, ale wbrew niestety dość powszechnie panującej opinii, nie ma dobrych i złych. Każda z nich jest na swój sposób potrzebna naszemu organizmowi i pełni jakieś funkcje dla naszego zdrowia psychicznego. To właśnie powinniśmy uświadomić naszym dzieciom.

Przywiązanie dziecięce: teoria i praktyka

O tym, że więź matki z dzieckiem jest bardzo ważna wie chyba każdy. Nowonarodzone dziecko potrzebuje obecności mamy lub innego stałego opiekuna, aby przetrwać, i to nie tylko dlatego, że ta osoba zadba o zabezpieczenie jego podstawowych potrzeb biologicznych i pielęgnacyjnych. Obecność opiekuna, a właściwie relacja nawiązywana z opiekunem pełni znacznie szersze funkcje, niż tylko przetrwanie. Od jej rodzaju i jakości w dużej mierze zależy rozwój dziecka, zarówno poznawczy, jak i społeczny. Dziecko musi w swoim początkowym okresie życia nawiązać silną i trwałą społeczno – emocjonalną relację zwaną przywiązaniem.

Sygnały dziecka

Według teoretyka ludzkiego przywiązania, Johna Bowlby’ego niemowlęta wykształcają przywiązanie wobec jednostek, które konsekwentnie i właściwie odpowiadają na ich sygnały. Takich sygnałów niemowlę posiada mnóstwo, a pierwszym i najbardziej zauważalnym z nich jest płacz. Dziecko płacze, kiedy jest głodne, kiedy ma brudną pieluchę, kiedy się boi, kiedy coś je boli, czyli zawsze wtedy, kiedy odczuwa jakiś dyskomfort. Wraz z dynamicznym rozwojem w pierwszych miesiącach życia dziecko nabywa także inne umiejętności kontaktu: wokalizacje, uśmiech i ogólnie mimika, aż do rozwoju mowy.

Czy bliskość z dzieckiem jest ważna?

Tytuł tego wpisu to taka trochę prowokacja. Powinien brzmieć raczej Dlaczego bliskość jest ważna? , bo że jest nie ulega wątpliwości. Przytulania potrzebujemy jak powietrza i, podobnie jak z powietrzem, często zaczynamy je doceniać kiedy odnotujemy jego redukcję lub brak. I jakoś tak nam źle zarówno wtedy, kiedy nie możemy oddychać, jak i wtedy, gdy tylko trochę nam duszno.

Dziecko przychodzi na świat z potrzebą bliskości. Chce zatem być blisko rodziców nie dlatego, że jest małym manipulującym potworem, który chce podporządkować sobie rodziców. Potrzeba bliskości jest potrzebą podstawową i pierwotną, podobnie jak głód czy pragnienie.