Blog

Czy warto przepraszać dzieci?

mama i dziecko selfie
Mieliśmy wczoraj z Ignacym bardzo intensywny dzień. Wstaliśmy bardzo wcześnie i przeszliśmy spore odległości w bardzo ciepłej pogodzie. Pod koniec dnia byliśmy oboje wykończeni.
 
Ignacemu brakowało już zasobów na wszelką regulację, zrozumienie czy współpracę. Mi zaś brakowało zasobów, żeby ten jego brak zasobów zaopiekować.

O zmęczonym rodzicu słów kilka

chłopiec karmi kozę
Mieliśmy wczoraj trudną sytuację. Wymagała naprawdę dobrze przemyślanej i rozsądnej rozmowy. I udało się, zachowałam spokój, mimo że temat był dość nerwowy.
 
W takich chwilach czuję dumę i satysfakcję. Cieszę się każdym takim małym sukcesem w rodzicielstwie.
 
Nawet jeśli jednego dnia to łagodzenie trudności, a innego to, że w ogóle dotrwaliśmy do jego końca.

Czy Ty czasem pizgasz złem?

selfie mama i syn na molo

Myślałam, że będzie łatwiej. Że od początku instynktownie będę wiedziała, co robić. Że poradzę sobie z wszystkimi trudnościami. Zawsze będę pamiętać że to tylko dziecko, że to taki etap i że takie zachowanie jest ważne dla jego rozwoju. I nic mnie nie przerośnie. Wszak moją tajną bronią jest wiedza. Niejedno wiem i niejedno widziałam. Dość sporo też przeżyłam, a jednak tak bardzo się pomyliłam.

Wypalenie rodzicielskie: kiedy masz zwyczajnie dość

mama i dziecko na spaczerze w Wilnie

Wśród zawodów najbardziej narażonych na wypalenie zawodowe wymienia się: pracowników służby zdrowia, kelnerów, pracowników socjalnych i administracyjnych, nauczycieli i dziennikarzy. Ogólnie przyjmuje się, że zawody podwyższonego ryzyka to takie, w których ma się kontakt z ludźmi, angażuje się więcej zasobów niż się w zamian otrzymuje i rzadko można liczyć na wdzięczność za swoją wymagającą pracę.

Najchętniej dopisałabym do tej listy także macierzyństwo (czy też ogólnie rodzicielstwo). Tylko, że z tego zajęcia nie da się wypisać. Wrócić do domu i zostawić za sobą kłopotów i trudności. Nawet jeśli uda się wyrwać chwilę, dłuższą lub krótszą, to nie sprawia to że faktycznie mamy przerwę. Bo macierzyństwo to nie zawód, a rola, której realizowania nie da się porzucić aż do końca swojego życia.