Odpieluchowanie bez stresu: daj sobie i dziecku spokój

odpieluchowanie, trening czystości

Mamy od kilku miesięcy nocnik na stanie. Ignacy czasem na nim siada, niekiedy nawet bez spodni i pampersa. Czytamy wtedy zazwyczaj książkę o Nunusiu, któremu Kicia Kocia przyniosła nocnik albo jakieś inne, które są w zasięgu oka i ręki. Po którejś z tych lektur Ignacy zaczyna się nudzić i chwila przygody z nocnikiem kończy się na doznaniach literackich. Tyle jeśli chodzi o temat odpieluchowania w naszym życiu. Nie spinam się też szczególnie w tym temacie i uważam, że Synek ma jeszcze czas, żeby wykazać się większą gotowością na pozbycie się pampersów.

Stąd myślałam, że temat odpieluchowania właściwie nas nie dotyczy. Do czasu, kiedy coś w moim dziecku (prawdopodobnie odpowiedni wzrost i postura) sprawiło, że obce matki obcych dzieci w sklepach czy na placu zabaw poczuły potrzebę dowiedzenia się, jak to u nas wygląda. Potrzeba ta jest na tyle silna że zwykłe nie w odpowiedzi na pytanie o to, czy Ignacy korzysta z nocnika nie wystarcza. Dopytują o szczegóły. Czy próbowaliśmy? Jak próbowaliśmy? Co zrobił? Co się nie udało? A przede wszystkim: czemu tak późno?

Ogólnie średnio jestem zainteresowana takimi dyskusjami i staram się jak tylko mogę dusić je w zarodku. Nie dlatego, że temat jest dla mnie w jakiś sposób trudny, czy też czuję presję, że moje dziecko powinno korzystać już z nocnika. Ja po prostu nie lubię, kiedy inni myślą, że wiedzą lepiej, co powinno umieć lub wiedzieć moje dziecko. Dodatkowo uważam, że w tym temacie moje dziecko jest właściwie na etapie rozwoju, w którym ewentualnie można zaczynać trening czystości. Dlatego daję mu czas i do niczego go nie zmuszam.

Presja na nocnik

Tymczasem sporo rodziców ma z tym problem. Wiąże się to między innymi z dużą presją społeczeństwa. Wielu uważa, że szybkie odpieluchowanie to sukces, za to trzylatek z pieluchą to już trochę wstyd. Z mojej perspektywy to kolejny obszar umiejętności dziecka, który, zdaniem części otoczenia, opanuje zawsze za późno. Tej części otoczenia, która zapomina o widełkach rozwojowych, określających zarówno dolną, jak i górną średnią granicę wieku, w którym zdrowe dziecko powinno pewne rzeczy opanować. Warto pamiętać, że w przypadku odpieluchowanie, widełki są bardzo szerokie.[1]

Fakty są takie: nie ma opcji, żeby zdrowy człowiek nie nauczył się, w swoim czasie, korzystać z nocnika, a potem z toalety. To jest po prostu naturalny etap rozwoju, który każdy z nas przejdzie. Z tego też powodu ustalanie właściwego czasu na odpieluchowanie u zdrowych dzieci niezbyt interesuje naukowców. Wiadomo bowiem, że w końcu, w swoim czasie nastąpi.

Zewnętrzna, ale też pewnie wewnętrzna presja jest u niektórych rodziców bardzo silna. Od matek, zainteresowanych treningiem czystości mojego Synka słyszałam już różne historie. O tym jak sadzają płaczące i wyrywające się dziecko na siłę w określonych godzinach na nocnik, bo niedługo będzie miał trzy lata i jak to wygląda. Także o tym, jak szantażują dziecko, że czegoś nie dostanie i w ten sposób wymuszają skorzystanie z nocnika. Takich historii jest mnóstwo, a łączy je jedno: niepotrzebna, silna presja wywierana na dziecku.

Nic na siłę

Tymczasem z odpieluchowaniem malucha jest jak z każdym innym ważnym krokiem w jego rozwoju. Próby przyspieszania go na siłę mogą dziecku tylko zaszkodzić. Trudno będzie mu poradzić sobie z tak dużą presją ze strony rodziców. Tym bardziej, że z perspektywy dziecka pojawia się ona nagle, bo przecież wcześniej robiło w pieluchę i nikt nie miał o to do niego pretensji.

Takie naciskanie na szybsze odpieluchowanie dziecka może skutkować trudnościami z trawieniem i wydalaniem. Dziecko zmuszane do siadania na nocnik pod czujnym okiem i naciskiem rodzica może w przyszłości cierpieć m.in. na bóle brzucha i zaparcia.

O tym, dlaczego nie warto przyspieszać osiągania przez dziecko ważnych umiejętności rozwojowych pisałam już TUTAJ.

Element wstydu

Pamiętajmy, że wydalanie, choć jest zupełnie naturalne, jest swojego rodzaju społecznym tabu. Wywołuje zażenowanie, zawstydzenie, a to dodatkowo trudność dla dziecka, u którego akurat zaczyna rozwijać się emocja wstydu.

Dlatego jeśli zastanawiacie się, jak prawidłowo i skutecznie odpieluchować dziecko to odpowiedź jest jedna: na luzie i bez spiny. Pokażcie dziecku nocnik i tłumaczcie do czego służy. Czytajcie książki, w których występuje, śpiewajcie piosenki.

Odpuśćcie sobie

Przyjdzie taki moment, w którym Wasze dziecko będzie gotowe pozbyć się pieluch i wtedy pójdzie to zdecydowanie szybciej i łatwiej dla Was obojga. Być może ten moment przyjdzie, Waszym zdaniem, za późno, ale naprawdę warto powstrzymać się od nacisku, bo nie tylko może przynieść szkodę dla dziecka, ale też po prostu odwrotny skutek: dziecko zamknie się w tym temacie i nie będzie chciało korzystać z nocnika za żadne skarby.

Ostatecznie, jeśli wszystko, co napisałam powyżej Was nie przekonało, to wyobraźcie sobie, że ktoś zafiksowałby się na Waszym wydalaniu. Przypominał o tym w kółko. Stałby nad Wami za każdym razem, kiedy siedzicie na toalecie. Z naciskiem i nadzieją w oczach. Ciekawe, czy łatwo byłoby Wam z niej skorzystać?

A Wy już po, czy jeszcze przed odpieluchowaniem? Jeśli przed, to jak planujecie to zrobić? A jeśli po, to jak Wam poszło i kiedy się udało? Napiszcie mi o tym w komentarzu!

Dziękuję za Twoje odwiedziny na mojej stronie! Chcesz być na bieżąco? Polub mój profil na Facebooku lub Instagramie i nie przegap żadnego wpisu!

[1]Bardzo ciekawy artykuł, zbierający opinie ekspertów i wyniki badań, dotyczące właściwego czasu odpieluchowania znalazłam na blogu Mataja.pl.

18 Comments

Add Yours
  1. 1
    Magda

    U nas odpieluchowywanie tez bylo na luzie. Probowalismy 3 razy – obserwujac mala i sygnaly ktore wysyla. Nocnik siedzial, obok niego ksiazeczki. Lazienka byla dostosowana do niej – czyli miseczka z woda, mydelko, recznik, szczoteczka i pasta. Od czasu do czasu zachecalismy ale nie na sile. Za 3 razem zalapala, i od tego czasu sama prosila. Widac jednak bylo ze sama juz tego chciala i potrzebowala. Duzym wsparciem dla niej aby przeskoczyc ten moment byly wspolne rozmowy i to ze sama widziala u kuzynow i kolezanek ze z niego korzystaja.

    • 2
      Martyna Filipiak

      O tak, starsze rodzeństwo lub kuzynostwo może bardzo pomóc w treningu czystości. Świetnie, że nie popędzaliście córki i poczekaliście, aż będzie gotowa na odpieluchowanie. Dziękuję za Twój komentarz!

  2. 3
    Angelika F

    Z córką odejście od pieluchy nie było łatwe, ale okazało się że najlepsze było to, że jej nie zmuszalismy a sama zdecydowała, że jest na to gotowa. Nie bez znaczenia był oczywiście grający nocnik?

    • 4
      Martyna Filipiak

      Melodyjki z nocnika faktycznie mogą być fajną motywacją dla dziecka. Są pomocne szczególnie, kiedy dziecku trudno oswoić się z nocnikiem lub ma wobec niego jakieś obawy. Fajnie, że powstrzymaliście się od zmuszanie córki 🙂 . Dziękuję za komentarz!

  3. 7
    Roman Sidło

    Myślę, że już za jakiś czas wpis takie jak ten mogą mi się bardzo przydać, na razie syn ma raptem 3 tygodnie, więc odpieluchowywać go raczej nie będziemy 😀 ale zapisuję w zakładkach.

    • 8
      Martyna Filipiak

      Odpowiedni moment na odpieluchowanie jest inny u każdego dziecka, ale faktycznie 3 tygodnie to jednak trochę mało ?. Polecam się w takim razie z tym artykułem na przyszłość i z innymi na blogu na już ?. Dziękuję za Twój komentarz!

  4. 9
    Aleksandra Załęska

    U nas poszło szybko, bo syn przed 2 urodzinami był bez pueluchy, ale też był to temat rozłożony w czasie, ale wszystko bez spiny

    • 10
      Martyna Filipiak

      Faktycznie szybko. Najważniejsze to właśnie podarować sobie stresowanie tym tematem siebie i dziecka. Na luzie każda nauka idzie łatwiej. ?

    • 12
      Martyna Filipiak

      Świetnie, że się udało. Spokój i brak presji, wbrew pozorom, przyspiesza trening czystości, a nie go opóźnia. Dziękuję za komentarz!

  5. 13
    Kacha

    Syn ma 8 miesięcy, nocnik kupiłam kiedy miał 6. Mały przez 2 miesiące sie nim bawił, od tygodnia, kiedy widzę że się spina, sadzam go i robi kupkę na nocnik. Wszystko oczywiście bez przymuszania go do siedzenia i bez płaczu. Czytamy książeczki, bawimy sie misiem. On jeszcze nie rozumie że się wypróżnił, ale dla mnie kwestie środowiska są ważne. Jedna pielucha rozkłada się 450 lat. W tym tygodniu udało mi suę zaoszczędzić ich 7. Uważam też, że siedzenie we własnych odchodach to nic fajnego. Używanie nocika wydaje mi się bardziej higieniczne. Podkreślam w żadnym wypadku nie wymagam od niego jeszcze zeby sie nauczył. Na tym etapie to raczej wyzwanie dla mnie żeby go posadzić w odpowiednim momencie. A krytycy zawsze się znajda. Moje szwagierki uważają to co robię za absurd.

    • 14
      Martyna Filipiak

      Masz ciekawe podejście. Teoretycznie taki wiek to za wcześnie, ale jeśli to dla Ciebie ważne i nie naciskasz w żaden sposób na dziecko, to dlaczego nie spróbować. Na pewno takie oswojenie z nocnikiem pomoże mu kiedy będzie już faktycznie gotowy na odstawienie pieluchy 😉.

  6. 15
    Justyna

    A ja właśnie czuję wewnętrzną presję,że mój synek ciągle jeszcze w pieluchach, a ma 2,5 roku już. Z jednej strony nie chce go przymuszać bo wiem jak negatywne skutki to może mieć a z drugiej jak patrzę na znajome dzieci które już są odpueluchowane a są młodsze od mojego dziecka to zastanawiam się gdzie popełniam błąd.
    Czasami syn siada na nocnik, ale w ubraniu i to dosłownie na kilka sekund. O zdjęciu pieluchy nie ma mowy. Nie jest też typem dziecka które naśladuje innych. Czytamy książeczki o siusianiu do nocnika, syn rozumie do czego służy nocnik ale na tym się kończy póki co. Nie wiem sama czy się tym martwić że coś jest nie tak czy cierpliwie czekać

    • 16
      Martyna Filipiak

      Każde dziecko rozwija się w swoim tempie i naprawdę nie warto sugerować się tym, że znajome dzieci robią coś wcześniej lub później niż nasze 😉. Myślę, że warto żeby temat wracał w Waszych rozmowach, czytanych książeczkach i zabawach związanych z nocnikiem, ale bez presji i nacisku. Jeśli Synek siada na nocnik w ubraniu to znaczy, że zaczął oswajać go na swój sposób, ale trzeba pamiętać, że takie oswajanie to proces i może trwać dłużej lub krócej. Ja uparłam się, żeby czekać na gotowość Synka i niedawno sam z siebie stwierdził, że chce chodzić bez pieluszki, więc właściwie odpieluchował się sam, kiedy uznał że czuje się gotowy. Dodam także, że u nas pomogło kupno nowych nocników: małego pisuaru do siusiania (Ignacy stresował się, że nie jest w stanie trafić do zwykłego) oraz lepszego, wygodnego nocnika do robienia kupki (komfort siedzenia to ważny czynnik, bo na początku dziecko może nieprecyzyjnie określać moment wypróżnienia i często siedzi dość długo na nocniku). Okazały się być fajnym bodźcem powodującym większe zainteresowanie tematem używania nocnika 😉. Życzę cierpliwości i spokoju podczas odpieluchowania! Proszę pamiętać, że odpieluchowanie dziecka na siłę, gdy nie jest na to fizycznie i psychicznie gotowe może powodować poważne problemy zdrowotne w przyszłości (np. problemy z oddawanie moczu, nawykowe zaparcia itd.)

  7. 17
    Ania

    My w trakcie odpielychowywania. Synek ma 2 lata i 3mc. Oswojony z nocnikiem, przeważnie jak się go posadzi to coś zrobi. Najlepiej jest przed kąpielą, nauczył się, że przed wejściem do wanny robi siusiu do nocnika. Ale sam z siebie nie woła, a jeszcze potrafi powiedzieć „Nie robię kupki” w momencie gdy ją robi.
    Czekam, aż w końcu sam zacznie mówić, że chce na nocnik, bo powoli zaczynam czuć presję otoczenia (Synek ślicznie już mówi całymi zdaniami i jest bardzo rozgarnięty, więc wszyscy oczekują, że powinien już biegać bez pieluszki).

    • 18
      Martyna Filipiak

      U nas też zaczęło się od robienia siusiu przed kąpielą, to fajna możliwość treningu dla dziecka, sprawdzenia co i jak działa. Akurat presją otoczenia nie warto się przejmować, a gotowością dziecka. Fajnie, że zaznajamiacie Synka na spokojnie z tematem i nie naciskacie. Życzę powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *