Blog

Czy to pierdzi? – recenzja

czy to pierdzi? okładka

U każdego kilkulatka nadchodzi taki etap rozwoju poczucia humoru, kiedy kupa, pupa i gluty to największy hit.
Rodzice zwykle nie przepadają za tą fazą, są nią zażenowani, nie do końca wiedzą jak reagować.
Tymczasem humorystyczne zainteresowanie fizjologią u dziecka to dobry moment, żeby troszkę tą fizjologię i u siebie, i u dziecka odczarować.

Co psycholog może dla mnie zrobić?

emocje u dziecka

Bardzo lubię moją pracę. Jeśli jednak miałabym wskazać, jakie można napotkać w niej trudności to chyba w czołówce byłoby panujące przekonanie, że psycholog posiada specjalnego pilota, że potrafi znaleźć odpowiedni guzik, żeby wyłączyć niepożądane zachowania u dzieci.

Choć sama czasem marzę o takim złotym, uniwersalnym środku, który rozwiązałby trudności, to niestety muszę Was zasmucić, bo ani psycholodzy, ani nikt inny go nie posiada.

Co podarował mi syn?

chłopiec skacze w kałuży
Dawno, dawno temu żył sobie nieustraszony chłopiec…
 
Nie wadziła mu niepogoda, nie przeszkadzał deszcz, ani wiatr.
Nie zważał na przeciwności, przeszkody i wszystkie ‚nie’, rzucane mu pod nogi przez innych.
 
Gdy się smucił, to całym sobą. Gdy się cieszył, śmiał się w głos. A gdy ktoś go krzywdził, krzyczał, kopał i wierzgał. Bronił się ze wszystkich sił.
 
Słuchał swoich pragnień. Słuchał potrzeb i marzeń. Choćby nie wiem co, słuchał siebie.
 
Dawno, dawno temu taki chłopiec albo taka dziewczynka żył/a w każdym z nas…
 

Czy warto przepraszać dzieci?

mama i dziecko selfie
Mieliśmy wczoraj z Ignacym bardzo intensywny dzień. Wstaliśmy bardzo wcześnie i przeszliśmy spore odległości w bardzo ciepłej pogodzie. Pod koniec dnia byliśmy oboje wykończeni.
 
Ignacemu brakowało już zasobów na wszelką regulację, zrozumienie czy współpracę. Mi zaś brakowało zasobów, żeby ten jego brak zasobów zaopiekować.

Neofobia żywieniowa u dzieci

obiad dla dziecka

Kiedy Ignacy sam skomponuje obiad… wygląda to z reguły tak, jak na zdjęciu powyżej.   Przyznać się, kto jeszcze naiwnie myślał, że jego dziecko będzie jadło wszystko (albo prawie wszystko), jeśli tylko go tego nauczy? A potem przyszła rzeczywistość z kilkulatkiem i sprowadziła nas boleśnie na ziemię.

O zmęczonym rodzicu słów kilka

chłopiec karmi kozę
Mieliśmy wczoraj trudną sytuację. Wymagała naprawdę dobrze przemyślanej i rozsądnej rozmowy. I udało się, zachowałam spokój, mimo że temat był dość nerwowy.
 
W takich chwilach czuję dumę i satysfakcję. Cieszę się każdym takim małym sukcesem w rodzicielstwie.
 
Nawet jeśli jednego dnia to łagodzenie trudności, a innego to, że w ogóle dotrwaliśmy do jego końca.

Czyj jest ten lęk?

dziecko w basenie płetwa swimfin

Dość często zdarza mi się słyszeć: boję się tego i tego, a moje dziecko ma to po mnie. Tymczasem twierdzenie to, choć bardzo wygodne, stosunkowo rzadko jest prawdziwe.

Część naszych irracjonalnych lęków to rzeczywiście wrodzona ewolucyjna spuścizna. Kiedyś ważne było, aby szybko reagować w obliczu pewnych zagrożeń, np. obecności dzikich zwierząt, dlatego wykształciliśmy swojego rodzaju czujność i wrażliwość na pewne sygnały wzrokowe i słuchowe.

Aktualnie raczej rzadko spotykamy na swojej drodze jadowite węże, więc w wyniku dość nieadekwatnego już przystosowania ewolucyjnego możemy w pierwszym odruchu przestraszyć się np węża ogrodowego, leżącego w trawie.