Kilka słów o depresji wśrod dzieci i młodzieży

 Wspaniałe mamy czasy. Wolny dostęp do dóbr materialnych: ubrań, gadżetów i innych bajerów. Łatwy i szybki dostęp do wiedzy. Nieskończone możliwości rozwoju. Pokonywanie ogromnych dystansów jednym kliknięciem. Można nawet powiedzieć, że dzieci i młodzież mają teraz wszystko. A na pewno więcej niż dzieci i młodzież 20 albo 40 lat temu.

A jednak statystyki dotyczące problemów młodzieży przerażają. Depresja wśród dzieci zbiera potworne żniwo. Z roku na rok rośnie liczba dzieci, które próbują popełnić samobójstwo i tych, którym się to niestety udaje. Dzieci, które chorują na depresję. Dzieci które sobie nie radzą. Nie potrafią unieść tych wszystkich dobrodziejstw nowoczesnego świata.

Kiedyś

Pochodzę z pokolenia dzieci, których ogólnym celem było nieprzeszkadzanie dorosłym. Nie winię za to nikogo, tak się wtedy traktowało dzieci. Miały nie być zbyt głośne, za wiele nie mówić, a krzyczeć już w ogóle. Nie złościć się, chyba że w samotności, gdzie nikogo tym nie obarczają. Smucić się też nie za bardzo, lepiej odwrócić uwagę i szybko o tym zapomnieć.

Długo sobie z tym radziłam. Uczyłam się, jak wyrażać swoje zdanie i że warto je w ogóle mieć. Powoli poznawałam swoją wartość i docierało do mnie, że nie zależy ona od moich osiągnięć i od tego, jaka jestem GRZECZNA.  Zajęło mi to lata, ale myślę, że większość z tego mi się udała, choć pewne konsekwencje ponoszę do dzisiaj.

Dziś

Można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach jest jakby lepiej. Rodzice wiedzą więcej o wychowaniu i prawidłach rozwoju, a jeśli nawet nie wiedzą z łatwością mogą sobie sprawdzić. Trochę się nawet mówi o emocjach dzieci i o tym, że dziecko też człowiek. Wolno mu się od czasu do czasu odezwać, coś tam czuć i samodzielnie myśleć.

A jednak dzieci są osamotnione jak nigdy. Więzi społeczne i rodzinne się rozluźniają. Nigdy wcześniej na taką skalę nie oddalaliśmy się od siebie, będąc jednocześnie tuż obok. Zamiast prawdziwego świata mamy wirtualny, a zamiast kilku głębokich relacji mamy całe mnóstwo płytkich i bezwartościowych znajomości w sieci.

Jesteś dzieckiem, nie przeszkadzaj

Ale w wielu przypadkach w podejściu do dzieci niewiele się zmieniło. Zmieniła się tylko forma traktowania. Teraz można je ignorować z czystym sumieniem i na pełnym legalu. Zamiast rozmowy włączyć tablet, a zamiast spędzać wspólnie czas wysłać na kolejna zajęcia pozalekcyjne. Przecież nie zaniedbujemy dziecka, tylko pozwalamy mu korzystać z nowoczesnych rozwiązań. Otwieramy mu możliwości rozwoju.

To taki znak naszych czasów. Niby możemy mieć wszystko, czego zapragniemy, a jednocześnie nie mamy tego, co jest najważniejsze. Jesteśmy zarzuceni pędem i chaosem, za którym ciężko nadążyć. Toniemy w konsumpcjonizmie i nie ma kto nas z niego wyciągnąć.

Dziecko tonie

Trudno sobie z tym poradzić ludziom dorosłym, a jeszcze trudniej dzieciom. Dzieci nie są jeszcze ukształtowane, przechodzą w ciągu dorastania przez cały szereg trudnych zmian. Nie bez przyczyny przełomowe momenty w rozwoju nazywane są kryzysami rozwojowymi. A do tego dochodzą warunki zewnętrzne, które często także są ciężkie do uniesienia.

Dlatego szlag mnie trafia, kiedy słyszę, jak ktoś mówi o bezstresowym wychowaniu, bo co to niby ma oznaczać? Moim zdaniem coś takiego nie istnieje. Codzienność, dorastanie, rozwój, nauka i relacje społeczne – wszystko to jest naturalnym źródłem stresu.

Powiedzmy to wprost, życie jest stresujące. Mniej lub bardziej. Dlatego zamiast martwić się, czy nie za mało stresujemy nasze dzieci wychowaniem, przyjrzyjmy się raczej czy wszechobecny stres ich nie przerasta. Czy przypadkiem nie dostają od życia więcej niż są w stanie unieść.

Depresja wśród dzieci i młodzieży

Wśród dzieci i młodzieży ok 8 tysięcy leczy się na depresję. Nie wiadomo ile się nie leczy, a ilu nie udało się trafnie zdiagnozować.  Bo taka jednostka chorobowa, jak depresja dziecięca nie istnieje w indeksach i podręcznikach. Specjaliści posiłkują się zatem definicjami depresji u dorosłych, mimo że sami przyznają, że u dzieci może objawiać się inaczej.

Wczoraj obchodziliśmy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, dlatego tym dość chaotycznym i emocjonalnym wywodem pragnę prosić Was o jedno. Oderwijcie się od zawalającej pracy i wszechogarniającego pędu. Odejdźcie od ekranu i spędźcie trochę czasu z rodziną. Zapytajcie syna, co go ostatnio zmartwiło, dowiedzcie się od córki, co sprawia jej radość.

Zauważcie swoje dzieci, nim będzie za późno.

***

Proszę, daj mi znać, co o tym sądzisz. Twoja opinia będzie dla mnie bardzo cenna. Jeśli spodobał Ci się ten tekst lub uważasz, że może się komuś przydać podaj go dalej.

Dziękuję za Twoje odwiedziny na mojej stronie! Chcesz być na bieżąco? Polub mój profil na Facebooku lub Instagramie i nie przegap żadnego wpisu!

Przeczytaj również

Jak pomóc nieśmiałemu dziecku?

Kiedy myślimy o nieśmiałym dziecku, mamy przed oczami zwykle różne obrazy: dziecko, które wstydzi się w obecności obcych,dziecko, które nie lubi bawić się w grupie,dziecko,...
czytaj więcej

Jak poradzić sobie z trudnymi emocjami dziecka w miejscu publicznym?

Nie ma negatywnych emocji, choć czasem używa się właśnie takiego określenia. Każda z emocji jest istotna i pełni dla człowieka swoją funkcję. Są jednak takie emocje, z którymi bywa nam trudniej: smutek, zł...
czytaj więcej

Kary i nagrody w odpieluchowaniu

Odpieluchowanie bywa niełatwe dla rodziny. Czasami przyczyną jest brak gotowości dziecka. Innym razem trudność może stanowić dla rodziców fakt, że odpieluchowanie nie następuje od razu w całości. Niektóre...
czytaj więcej

Mity rodzicielstwa bliskości

Rodzicielstwo bliskości zyskuje coraz więcej zwolenników. Równie szybko, jak rośnie wiedza o nim, rosną także związane z nim wątpliwości i mity. Z jednej strony bliskościowa idea jest wielu rodzicom bliska...
czytaj więcej